cantadeskie

14

Zdjęcie użytkownika

3
2
0

Buduję

Udostępnij

Ostatnia aktywność

Zadawaj pytania, publikuj posty i zdjęcia użytkownikowi cantadeskie Zaloguj się lub Zarejestruj

Witam, planujemy z zona budowe domu pod krakowem i szukamy stojacego juz gracjana. Czy moglibysmy sie spotkac zobaczyc dom na zywo i zasiegnac kilku rad? Moj mail cesmichal@gmail.com 

Pierwsze starcia w związku z budową

Wczoraj byliśmy u projektantki, żeby omówić ponownie zmiany w projekcie. Podtrzymaliśmy decyzję o zmianie ściany frontowej - Pani była wyraźnie niezadowolona... nawet jakby obrażona! Bo ona teraz musi tyle poprawek robić. Ale przecież wiedziała o tym od początku! Zaczęła się coś mądrować, że ona teraz to nie wie ile jej to zajmie - może dwa tygodnie może miesiąc, bo tak w ogóle to ona teraz taki nowy projekt wzięła... Zanim to powiedziała brałam na klatę wszystkie jej komentarze i narzekania ale po tym tekście nie wytrzymałam! Delikatnie przypomniałam Pani, że umawialiśmy się na lipiec a jest już sierpień i to że zobowiązała się do wykonania jakiegoś innego projektu to jej problem nie nasz. Trzeba było go nie brać jeśli ma za dużo pracy. Wkurzyła mnie na maksa!!! Wieczorem jeszcze dzwoniła do męża ale już grzecznie pytała o plany dla przydomowej oczyszczalni, więc może jednak wzięła się za robotę. Mam nadzieję, że skończy to jak najszybciej i się pożegnamy bo nie mam ochoty więcej z nią gadać.

Z przyjemniejszych kwestii - podobno na naszej działeczce mury budynku gospodarczego pną się już dziś do góry. Strasznie jestem ciekawa jak to wygląda jak już coś tam wystaje z ziemi ;) Jedziemy po pracy na rekonesans!

5 komentarzy
Zaloguj się, aby zobaczyć pozostałe komentarze
Luki & Zaba
Luki & Zaba   0   ·  14 sierpnia 2012

Widzę, ze śpiewka z projektantami to tak wszędzie. My tez mieliśmy schody Pani nas zwodziła, gdy robiła adaptacje projektu, bo miała tyle zleceń że się nie wyrabiała. Dopiero kiedy czas wykonywania zlecenia osiągnął już zenit mąż nie wytrzymał i zadzwonił do niej odnajmując, że jeśli nie będzie za dwa dni projektu to zabieramy...... pomogło kobieta po 1,5 miesiąca w trzy od groźby dzwoniła, że już jest :):):) Jak to mówią cierpliwość, to skarb ale by coś zyskać trzeba ją często tracić 😃

cantadeskie
cantadeskie   0   ·  14 sierpnia 2012

Czyli jednak nie PROŚBĄ tylko GROŹBĄ! To chyba trzeba wsiąść Panią w obroty, bo do Wielkanocy będziemy się z nią bujać.

Luki & Zaba
Luki & Zaba   0   ·  14 sierpnia 2012

No dokładnie dokładnie, oni niestety uważają, że na wszystko maja czas i że są niezastąpieni. U nas prawie tak było, bo ta gwiazda jest osobą, która ma największe znajomości w regionie i co by nie było to wszystko przeforsuje w gminie. Więc groźba była ryzykowana w naszym przypadku, ale pomogła he he 😃

Plany w zderzeniu z rzeczywistością

Wczoraj byliśmy u projektantki. Dostarczyliśmy wszystkie papierki (pismo z wodociągów, mapkę do celów projektowych itp). Pani powiedziała, że załatwiła też już wszystko z elektrykiem i zostaje tylko specjalista od wod-kan i naniesienie budynku na finalną mapkę.

Pojawiły się niestety komplikacje ze zmianami jakie zaplanowaliśmy w projekcie. Zmiany są naprawdę spore bo chcieliśmy zmienić całkowicie ścianę frontową na taką jaka jest w Domu w Tabasco. To jest bliźniaczy projekt tylko trochę większy. W naszym wyobrażeniu była to bardzo prosta sprawa a okazuje się, że jest problem z oknami. Trzeba to tak wszystko rozplanować, żeby budynek ładnie wyglądał z zewnątrz a tu się okna na górze nie mieszczą ;( Siedziałam wczoraj i kombinowałam jak by to zrobić. Pokażemy Pani Projektantce i zobaczymy co ona na to. Boję się żeby się nie skończyło tak, że u mnie na papierku wszystko się da a Pani powie TO SE NE DA. Zobaczymy...

bengai
bengai   0   ·  16 sierpnia 2012

Hey ! Bądźcie dobrej myśli. Plany na papierze to podstawa. Sam jestem projektantem, więc wiem o co chodzi. Trzeba tylko później dopilnować aby papier zgadzał się z rzeczywistością ! Niestety, budując mojego Gracjana nie miałem chyba szczęścia do dobrych fachowców. Prawie każdej ekipie trzeba było mówić i pokazywać palcem, że coś jest zrobione źle i wymaga poprawki. A jak później patrzą na takiego inwestora... Miałem kilka ekip od tej samej roboty, co następna to " lepsza"... Niektórzy już od progu wołali o zaliczki... Takim trzeba od razu powiedzieć : "panom już dziękujemy !!!" To wstyd, żeby inwestor pouczał wykonawców i co chwila wytykał im błędy... Ale cóż takie życie. Moja mała rada: żadnych zaliczek za robociznę !!! ( chyba, że na materiały i to do szybkiego rozliczenia). Na szczęście mam to już za sobą. Życzę wytrwałości w tej nierównej walce ! Pozdrawiam : Michał

Cierpliwość nie jest naszą naczelną cechą charakteru ;)

Nie możemy się doczekać rozpoczęcia budowy domu, więc wzięliśmy się za budowę budynku gospodarczego. Ponieważ zaplanowaliśmy go na mniej niż 25m2 nie musimy mieć zezwolenia. Zgłosiliśmy zatem budowę do odpowiedniego urzędu, odczekaliśmy 30 dni i... złapaliśmy za łopaty ;) Budynek przyda się też na wszystkie szpargały budowlane a może znajdzie się też miejsce na kuchnie polową i kącik wypoczynkowy. Już moja w tym głowa, żeby wkraść się pomiędzy te mężowe betoniary, łopaty, kilofy i takie tam pierdoły ;)

Wczoraj odebraliśmy mapkę do celów projektowych a jutro jedziemy do Pani Projektantki. Powiedziała, że jak dostanie mapę to będzie potrzebowała jakiś tydzień na skończenie pracy. Zakładam pesymistycznie (lepiej się miło zdziwić) że zajmie jej to dwa tygodnie. Czyli pod koniec miesiąca możemy składać papiery o pozwolenie na budowę. Potem wszystko już zależy od zapału do pracy (lub jego braku) miłościwie nam panujących Pań urzędniczek. No zobaczymy... może po urlopach, świeże i wypoczęte będą śmigać, że aż te wszystkie papierki będą fruwać!!! Już to widzę oczyma wyobraźni ;)

Póki co w weekend dalszy ciąg pracy przy budynku gospodarczym. Być może w przyszłym tygodniu zaczną pojawiać się mury!

A gdzie nowe fotki??

Cała koncepcja do góry nogami!!!

Dokładnie jak w tytule - trzy lata planowaliśmy z mężem budowę Gracjanka. Oglądaliśmy kilka Waszych domków na żywo, mieliśmy zaplanowany każdy szczegół i czekaliśmy tylko na zakończenie formalności z działką. Czekaliśmy, czekalismy, czekaliśmy.... Najpierw na odrolnienie, później na zniesienie współwłasności. Kiedy okazało się że temat może przeciągnąć się o kolejne kilka lat... opadły mi ręce ;( Uznaliśmy, że trudno - nie ma wyjścia, trzeba czekać... Aż tu nagle - mój mężulek wyszperał w necie idealną działkę w dodatku w naprawdę okazyjnej cenie. No i stało się - w ekspresowym tempie zakupiliśmy działeczkę. Niestety rozkład działki diametralnie różni się w stosunku do tej pierwonej... Gracjanek z dwoma garażami nie zmieści się ;( Rozpoczęliśmy poszukiwania nowego projektu. BARDZO trudno było mi się przestawić na nowe realia. Gracjana miałam już niemalże umeblowanego...

W końcu wybór padł na Dom w morelach 2. Trochę to na wariackich papierach bo nie mieliśmy okazji oglądać go na żywo tak jak Gracjana ale mam nadzieję że będzie dobrze ;) Powoli zaczynam przestawiać swoje myślenie o nowym wnętrzu i... w myślach mebluję od nowa ;)

Projekt jest już u Pani Projektantki. Główne zmiany to garaż dwustanowiskowy i zmiana elewacji frontowej na podobną do Dom w tabasco. Wewnątrz zrezygnujemy z zabudowy ścianami miejsca pod schodami. Do przemyślenia jeszcze okna...

Na działce zaczyna się dziać - zrobliliśmy nowy mostek i utwardziliśmy podjazd żeby samochody z materaiłami się nie zakopywały ;) Być może zanim dostaniemy pozwolenie na budowę postawimy jeszcze budynek gospodarczy do 25m2 na który nie trzeba mieć pozwolenia. Będzie idealne miejsce na przechowywanie "gadżetów" budowlanych a w przyszłości na kosiarkę, meble ogrodowe itp.

W miarę postępu prac będę umieszczać nowe wpisy i fotki z naszych poczynań. Pewnie budowę domu zaczniemy na jesieni znając realia załatwiania wszelkich formalności, ale... i tak cieszę że wreszcie coś się dzieje ;)

4 komentarze
Zaloguj się, aby zobaczyć pozostałe komentarze
Dziumki
Dziumki   0   ·  18 czerwca 2012

Ojoj to się pozmieniało... No coż ale ważne, że w reszcie coś idzie do przodu. Powodzenia!

cantadeskie
cantadeskie   0   ·  18 czerwca 2012

Dziękuję za wsparcie ;) Dziumki dzięki za możliwość obejrzenia Waszego domku. Nadal z rozrzewnieniem oglądami fotki z Waszej budowy ;)

Dziumki
Dziumki   0   ·  18 czerwca 2012

A fotek zacznie niedługo przybywać bo łazienki prawie gotowe :). Wkrótce ruszamy z podłogami!